Subskrybuj nas

Zapisz się na nasz newsletter

Subskrybuj
Subskrybuj nas

Zapisz się na nasz newsletter

Sportowe auto z Japonii za 20 tys. zł? Oto nasze Top 5

top 10
Suzuki Swift Sport (fot. Suzuki)

Wiele osób nie mogło od roku wyjechać na egzotyczne wakacje i być może ma „luźne” 20 tys. zł, które chętnie przeznaczy na motoryzacyjną „zabawkę”. I choć dziś za oknem jeszcze zima, to warto już rozpocząć poszukiwania. Oto Top 5 sportowych aut japońskich z kierownicą po lewej stronie, które można kupić w Polsce za 20 tys. zł: 

Top 5: Toyota Celica 7

Zacznijmy od potomka prawdziwej rajdowej legendy. Model GT-Four ST185 był bazą dla jednej z najbardziej uytyłowanych rajdówek wszechczasów. Za jej kierownicą po mistrzowskie tytuły sięgali Carlos Sainz, Juha Kankunnen i Didier Auriol. Japońskie coupé to nie tylko model wyścigowy, a również jeden z najbardziej popularnych samochodów sportowych z kraju kwitnącej wiśni. Za 20 tys. kupimy auto 5, 6 lub 7 generacji. My zdecydowaliśmy się na tę ostatnią ze względu na największy wybór dostępnych egzemplarzy na rynku. Pod maską znajdziemy silnik 1.8 w słabszej wersji 1ZZ lub mocniejszej 2ZZ o mocy 192 KM, który był dopieszczony przez Yamahę. Silniki mają zupełnie inny skok tłoka i stopień sprężania. Dużo ciekawszą opcją na pierwszy rzut oka wydaje się prawie 200-konna wersja, ale niestety jest kłopotliwa w eksploatacji i ma problemy z pompą oleju – radzimy wybrać jeden ze słabszych egzemplarzy. Auto ma przedni napęd, a na tylnej kanapie zmieści się pies i walizka. Co ciekawe Toyota w oficjalnym biuletynie prezentującym samochód w 1999 podała oczekiwania sprzedażowe dla tego modelu w języku angielskim, które wynosiły 2000 sztuk rocznie. Celica była też produkowana w sposób ekologiczny: tworzona przez Toyotę żywica termoplastyczna Super Olefin Polymer (TSOP) zapewnia doskonałą zdolność do recyklingu i jest szeroko stosowana w całym pojeździe, od przednich i tylnych zderzaków i listwy wahacza po deskę rozdzielczą, nakładki słupków i konsolę środkową.

Toyota Celica VII (fot. Toyota)

Top 5: Honda Civic Type R EP3

Honda Civic Type-R trafiła do klientów po raz pierwszy w 1996 roku. Samochód stworzono na bazie wersji 3-drzwiowej. Otrzymał silnik VTEC o pojemności 1,6 l i mocy 187 KM o oznaczeniu B16B. Pojazd produkowano do 2001 roku. Nasz bohater to model reprezentant kolejnej generacji EP3. Auto było tym razem szeroko oferowane na światowych rynkach i stało się prawdziwym hitem. Dziś Za około 20 tys., zł można (próbować) kupić Civic Type R typoszeregu EP3, ale idealne egzemplarze kosztują więcej. Auto z pierwszych lat nowego millenium ma pod maską wysokoobrotowy wolnossący silnik 2.0 i-VTEC K20A2 (wersja JDM K20A). Moc: 200 KM to przy astronomicznych 7600 obr./min. Wszystkie CTR’y mają sześciobiegową manualną skrzynię biegów i napęd na przednie koła. Przyśpieszenie od 0 do 100 km/h trwa 6,8 s. Ważący 1270 kg przeszedł facelifting w 2003. Poprawione zostało wspomaganie kierownicy z szybszym sterowaniem, ustawienia zawieszenia, lżejsze sprzęgło i koło zamachowe. Lifting był podyktowany przez opinie klientów i krytyków, którzy zarzucali EP3 podsterowność na limicie. Niezależne zawieszenie z tyłu i charakterystyka jednostki napędowej daje niezapomniane wrażenia z jazdy. Niestety większość egzemplarzy jest mocno zużyta i ma powypadkową przeszłość. Należy też koniecznie zwrócić uwagę na zachowanie skrzyni biegów. Problemy z wyborem przełożenia mogą skończyć się drogą naprawą. Zdarzają się też auta bez klimatyzacji, a purystyczna natura R-ki sprawia, że ciężko użytkować ją na co dzień. To nie jest po prostu “miejski hatchback z mocniejszym silnikiem” – świadczy o tym choćby kiepska średnica zawracania. W 2003 roku Honda świętowała 30-lecie Civic, oferując specjalną edycję Type R. Ta specjalna edycja obejmuje czerwone kubełkowe fotele Recaro, przyciemniane szyby tylne, skórzaną kierownicę MOMO, czerwoną wykładzinę we wnętrzu i w panelach drzwi.

top 5
Honda Civic Type R (fot. Honda)

Top 5: Mitsubishi Outlander Turbo

Nasz budżet powinien wystarczyć na Mitsubishi Outlandera Turbo pierwszej generacji. Pod maską tego rodzinnego SUV-a pracuje prawie identyczny silnik do tego, który napędza kultowego Lancera Evolution. Ma on oznaczenie 4G63T. Tutaj występuje jako wersja 202-konna, ale na rynku japońskim miał 240 KM w bliźniaczym modelu Mitsubishi Airtrek. O jego potencjale tuningowym krążą legendy. Wystarczy zmienić “mapę” silnika i seryjną pompę paliwa i można uzyskać moc przewyższającą model JDM. Nawet zmodyfikowany motor bez problemu osiągi przebiegi ponad 300 tys. km. Na dodatek Outlander Turbo ma stały napęd na obie osie i manualną 5-stopniową skrzynię biegów o krótkich przełożeniach – to prawdziwy „sleeper”. Kabina Outlandera może być wyposażona w dwa szyberdachy i regulowane oparcie tylnej kanapy. Prawdziwą skarbnicą wiedzy dla tego modelu jest Rosja. Co ciekawe Outlander jest fabrycznie wyposażony w Launch Control i dzięki temu to Mitsubishi rozpędza się od zera do 100 km/h w czasie 7.7 sekundy. Prędkość maksymalna to 207 km/h. Właściciele ostrzegają, żeby przed zakupem dokładnie sprawdzić samochód pod kątem korozji. Bak paliwa, czy struktury zawieszeń mogą okazać się bardzo kosztowne w wymianie i trudno dostępne.

mitsubishi_outlander_turbo
Mitsubishi Outlander Turbo (fot. Mitsubishi)

Mały i lekki roadster to dzieło japońskich inżynierów zainspirowanych brytyjskimi roadsterami z lat 70-tych: Lotusem Elan, czy Triumphem TR-6. Podobnie jak modele, których dusze stara się uchwycić, Mazda ma napęd na tył, a większość egzemplarzy jest wyposażona w manualną skrzynię biegów. Jeżeli zdecydujemy się na takie auto, to 20 tys. wystarczy na wersję typoszeregu NB, czyli drugiej generacji – takie auto było produkowane od 1998 do 2005 roku. Ta generacja MX-5 jest obecnie najtańsza, a polecany motor 1.8  BP-4W ma wystarczającą moc (140-146 KM). Warto poszukać egzemplarza wyposażonego w tylny most z układem ograniczonego poślizgu – Torsen. MX-5 często fabrycznie występuje z włoską kierownicą marki Nardo, a duża liczba limitowanych edycji sprawia, że wybór ciekawych wersji jest spory. NB 1,8 l osiąga 100 km/h w 7,5 s i prędkość maksymalną 210 km/h. W 1999 do oferty weszła limitowana wersja MX-5 10th Anniversary Model, z 6-biegową skrzynią manualną, co zmieniło osiągi. Przyspieszenie 0–100 km/h w skrócone zostało do 7,4 s dzięki krótszym przełożeniom. Jednakże ta odmiana była cięższa, przez co prędkość maksymalna spadła z 205 do 203 km/h.W 2004, oddział Mazdy w Japonii wyprodukował Roadstera Coupé ze stałym twardym dachem. Struktura nadwozia została przerobiona, aby uwzględnić dach dla lepszej sztywności nadwozia. Waga wzrosłą przy tym jedynie o 10 kg. Produkcja ograniczyła się do 350 sztuk tylko w Japonii. Problemy? Największy potencjalny problem mazy MX-5 to rdza i powypadkowa historia. Mechanicznie te samochody są bardzo wytrzymałe, a na rynku nie brakuje części zamiennych oraz tuningowych. Internet jest również pełen zestawów turbo, które znacznie podnoszą moc małej Mazdy, a koszt takiego zabiegu można odłożyć w czasie. 

drift
Mazda MX-5 (fot. David D.)

Suzuki od lat 80. miało w ofercie małego Swifta w wersji GTi. Po trzech udanych generacjach lekkiego hot-hatcha z silnikiem 1.3 producent zdecydował się przemianować swojego sportowca. W październiku 2005 roku Suzuki wypuściło w Japonii wersję Sport nowego Swifta o nazwie Swift RS, a we wrześniu 2006 roku model został wprowadzony na większość rynków europejskich. Nazwany „Swift Sport”, jest napędzany ulepszoną jednostką M16A, czyli wysokoobrotowym, wolnossącym czterocylindrowym silnikiem DOHC VVT o pojemności 1,6 litra, ze stopniem sprężania 11,1: 1. Motor został wyposażony w kute tłoki i wzmocnione popychacze zaworowe . Silnik o pojemności 1,6 litra wytwarza 125 koni mechanicznych i moment obrotowy 148 niutonometrów. Auto mierzy 3765 mm 0 jest o 70 mm dłuższe niż standardowy Swift. Swift Sport ma bardziej sportowe zderzaki i spojlery, sztywniejsze zawieszenie, podwójne rury wydechowe, czerwone sportowe fotele (z opcjonalnymi siedzeniami Recaro) i hamulce tarczowe na cztery koła na 16-calowych kołach. Europejski Swift Sport wyposażony jest w pięciobiegową manualną skrzynię biegów, trzydrzwiowy wariant nadwozia, 17-calowe koła (dostępne również 16-calowe) i elektroniczną kontrolę stabilności (ESC). Samochód okazał się bardzo wdzięczny w prowadzeniu, a jego niezawodność sprawiła, że jest do dziś często spotykanym autem w wypożyczalniach dookoła legendarnego toru Nürburgring. Wystarczy ulepszony układ hamulcowy, całkowicie pusty kokpit, sportowe opony i można pokonywać tor w pełnym bezpieczeństwie. Na zakup przyzwoitego egzemplarza powinno wystarczyć 20 tys. Standardowo najbardziej kłopotliwa jest korozja, która może świadczyć o wypadkowej historii pojazdu. Problem, który trapi sportowego Swifta są problemy ze skrzyniami biegów, która jest dedykowana do wersji 1.6.

Suzuki Swift Sport (fot. Suzuki)

Czy znaleźliście na naszej liście swój następny projekt?

Praktycznie każde wymienione auto dysponuje w Polsce społecznością on-line, gdzie wspólnie przerabia wzloty i upadki swoich ukochanych wozów. Naszym zdaniem warto spytać w takim miejscu o „dobre auto z pewnych rak”. Być może taki zakup okaże się początkiem ciekawego hobby i miłości do „Japończyków”!

Total
2
Shares