Subskrybuj nas

Zapisz się na nasz newsletter

Subskrybuj
Subskrybuj nas

Zapisz się na nasz newsletter

Facel Vega – najszybsze samochody świata przełomu lat 50. i 60. XX wieku

O samochodach Facel Vega marzyli współcześni. Dla amatorów pięknych samochodów o dużej mocy, wybór był jeden.
fot. JB Classic Cars

W Polsce mało kto słyszał o tych luksusowych i bardzo szybkich samochodach produkowanych we Francji w latach 1954 do 1964. Tymczasem jeździły nimi takie gwiazdy jak Ringo Starr z The Beatles czy amerykańskie gwiazdy ekranu Ava Gardner i Tony Curtis, a także głowy państw – szach Iranu, król Maroka i ambasadorowie różnych krajów. Wśród użytkowników tych luksusowych pojazdów nie zabrakło kierowców F1, którzy używali ich do prywatnych przejazdów na co dzień. Modele Facel Vega to luksusowe coupé i limuzyny o zacięciu sportowym. Wszystkie – ręczna robota. A ta jest w cenie!

Facel Vega, 1955, charakterystyczny 3-częściowy grill i pionowy układ świateł; (fot. Amicale Facel Vega © Gooding &Co 2013)

Samochody ze znaczkiem FV stały się rozpoznawalne dzięki charakterystycznym elementom obecnym już w pierwszych modelach: trzyczęściowa pionowa krata wlotu powietrza, pionowy układ przednich świateł, światła tylne wbudowane w szczyty skrzydeł samochodu, wyloty rur wydechowych wbudowane w tylny zderzak, ręcznie malowana deska rozdzielcza ze stali, imitująca drewno orzecha, konsola centralna, szeroka szyba przednia ze słupkami przesuniętymi do tyłu.

FV HK 500, widok z tyłu, charakterystyczne tylne światła i wyloty rur wydechowych ukryte w zderzaku; fot. Thomas Bersy, autocaradisiac.com]
FV HK 500, detal, światła tylne osadzone w skrzydłach samochodu; fot. Thomas Bersy, caradisiac.com]
Facel Vega, 1957, widok wnętrza z piękną kierownicą w kształcie kielicha kwiatowego (volant tulipé), deską rozdzielczą z ręcznie malowanej stali imitującej drewno orzecha oraz bardzo charakterystyczny dla FV przesunięty do tyłu przedni słupek, który niestety utrudniał wsiadanie do samochodu; fot. artcurial.com]

Samochody miały być nie tylko wygodne, ale także szybkie, były więc wyposażone w nowoczesne wówczas silniki V8 sprowadzane od amerykańskiego Chryslera. Każdy kolejny model był doskonalszą wersją poprzedniego. Próba przejścia na jednostkę napędową rodzimej produkcji i obniżenia ceny samochodów stała się przyczynkiem do upadku firmy.

Od huty do auta

Lata pięćdziesiąte we Francji to nikła sieć autostrad, brak ograniczeń prędkości na drogach, a szybka jazda to synonim nowoczesności. Podróż liniami lotniczymi jest droga, podróż koleją trwa zbyt długo – sieć TGV była jeszcze pieśnią przyszłości (uruchomiona została dopiero w 1981 roku). Bogaty biznesmen potrzebuje więc niezależnego, wygodnego środka transportu, który w krótkim czasie przewiezie go na miejsce spotkania biznesowego i da przy okazji dużą przyjemność wciśnięcia gazu do dechy.

Jean C. Daninos (1906-2001) jest zdolnym inżynierem i odważnym przedsiębiorcą. Pierwsze szlify zdobywa w fabryce Citroëna, gdzie jako młody chłopak bierze udział w pracach nad nadwoziem w całości wykonanym ze stali do modelu Traction Avant. Potem współpracuje z firmami związanymi z lotnictwem. W ramach tej współpracy wyjeżdża w czasie wojny do USA, gdzie wspiera swymi pracami aliantów. Gdy po wojnie wraca do kraju, w lipcu 1945 roku zostaje mianowany prezesem firmy FACEL (akronim od Forges et Ateliers de Constructions d’Eure-et-Loir, czyli huta żelaza i pracownie konstrukcyjne departamentu Eure i Loir), utworzonej w 1939 roku przez firmę, z którą współpracował już przed wojną, i która w czasie wojny zostaje podzielona: jeden jej zakład zostaje zajęty przez Niemców, drugi produkuje gazogeneratory do ciągników. Pod jego zarządem od 1948 roku firma produkuje i dostarcza stalowe nadwozia takim producentom samochodowym jak Panhard, Ford, Simca czy Bentley.

W 1952 Jean Daninos podejmuje decyzję o rozpoczęciu produkcji samochodu pod szyldem własnej firmy. Sugestię nazwy modelu przyjmuje od swego brata Pierre’a Daninosa, dziennikarza i pisarza, który zainspirowany astrologią, wybiera najjaśniejszą gwiazdę Vega jako symbol mocy i prestiżu dla przyszłych samochodów. Po dwóch latach pierwszy model Vega wyprodukowany przez firmę Facel, po przejściu testów długodystansowych, zostaje zaprezentowany na Salonie paryskim w 1954 roku.

Elegancki Facel Vega Excellence

Facel Vega Excellence, 1958, ważąca 2t limuzyna, bez słupka centralnego i drzwiami otwieranymi „pod wiatr” (fot. classicdriver.com)

Dwa lata później w zakładzie produkcyjnym w Eure-et-Loir powstaje elegancki model Excellence. Jest to 4-drzwiowa, okazała limuzyna o nieco wydłużonej linii w porównaniu z poprzedniczką, z nietypowo otwieranymi drzwiami. Auto nie ma słupka centralnego, co ułatwia wsiadanie do samochodu. Przy opuszczonych szybach wygląda jak coupé. Pod maską ma 6-litrowy silnik Chryslera o mocy 375 KM. Model Excellence był dostępny z automatyczną lub manualną skrzynią biegów, waży dwie tony i kosztuje 52 000 franków. Mimo że został zaprezentowany szerokiej publiczności w Paryżu w 1956 r., do sprzedaży trafia dopiero w 1958 roku, gdy uzyskuje wszelkie niezbędne homologacje.

Model Excellence, 1958, eleganckie wnętrze samochodu (fot. classicdriver.com)

Rekordowy Facel Vega HK 500

W tym samym roku (1958) Daninos wypuszcza kolejny szlagier – model HK 500. Pod maską ma w zależności od kraju przeznaczenia silnik V8 o pojemności 5907 cm3 (na Francję) lub 6286 cm3 (na eksport), dostarczający mocy do 345 KM.

[HK 500, fot. Amicale Facel Vega]
HK 500 waży 1700 kg. HK – horse kilo – oznacza stosunek wagi do mocy. Wychodzi zatem z rachunku, że na jednego konia przypada 5 kg do uciągnięcia. Model jest produkowany do 1961 r. Kosztuje 39 500 franków. (fot. Amicale Facel Vega)

Samochód rozwija rekordową prędkość 237,154 km/h zmierzoną na odcinku belgijskiej autostrady i zyskuje certyfikat wydany przez Royal Automobil Club de Belgique. Odtąd może spokojnie reklamować się hasłem „Facel Vega 4-osobowe coupé – najszybszy samochód świata”.

Certyfikat RACB potwierdzający rekord prędkości dla FV HK 500, wydany 26/10/1960 r. (źr. RACB)

Facel II – konkurował z Bentleyem Continentalem R

Później pojawia się nowy model Facel II, który zastępuje HK 500. Samochód ten jest jeszcze bardziej elegancki, a jego silnik ma jeszcze większą moc – 390 KM. Auto rozwija prędkość 240 km/h i rywalizuje z Bentleyem Continental R.

Facel II, 1961 (fot. Amicale Facel Vega)

Z obniżoną i wydłużoną sylwetką, z bardzo starannym wykończeniem, Facel II zostaje uznany za jedno z najpiękniejszych aut francuskich po 1945 roku.

Facel II z 390 KM pod maską, produkowany w latach 1961-1964, w ilości 184 sztuk (fot. facelclubusa.com)

Zbyt ostentacyjny dla de Gaulle’a

Daninosowi marzy się, by jego model został „pracownikiem” Pałacu Elizejskiego i by woził prezydenta. To marzenie jednak się nie spełnia. Facel II za bardzo się wyróżnia (sic!), kosztuje zbyt drogo (tyle co 4 DS-y), a w dodatku ten amerykański silnik! To niepatriotyczne! We Francji de Gaulle’a nie ma miejsca dla Facela.

Modelem Facel II nie pogardził jeden z Beatelsów – perkusista Ringo Starr (fot. Amicale Facel Vega)

Potrzebny jest model znacznie skromniejszy, tańszy, wyposażony we francuską jednostkę napędową. Dlatego jeszcze w 1959 roku powstaje coupé, potem też kabriolet, o wdzięcznej nazwie Facellia. Auto wygląda jak miniaturowy HK 500. Facelia zostaje bardzo dobrze przyjęta, stanowi bowiem dobrą konkurencję dla małych angielskich roadsterów, które są bardzo popularne w tamtym czasie. Dla porównania z poprzednimi modelami cena Facellii to jedyne 19 500 FF. Pod maską ma zamontowany silnik wyprodukowany przez Facela we współpracy z odlewnią Pont-à-Mousse. Facel składa silnik i montuje go w samochodach, przyjmując odpowiedzialność gwarancyjną za ten element. I to prowadzi firmę ku upadkowi.

Feralny motor

Facellia, 1959 (fot. Amicale Facel Vega)

4-cylindrowy silnik z podwójnym wałkiem rozrządu w głowicy o pojemności 1646 cm3, mocy 115 KM, dający prędkość maksymalną 180 km/h okazał się totalnym niewypałem. Niedopracowany, nie przeszedł testów długodystansowych, zbyt szybko wprowadzony do sprzedaży stał się zarzewiem kłopotów finansowych, z którymi firma na dłuższą metę nie potrafiła sobie poradzić. Facel Vega zmuszony jest wymienić na swój koszt silniki w 300 pojazdach.

Historia ta nie sprzyja wzrostowi sprzedaży, a wręcz przeciwnie, rujnuje wizerunek firmy, która traci wiarygodność, a trudną sytuację finansową pogłębia dodatkowo utrata Simki, jako stałego klienta (Facel dostarczał jej nadwozia typu coupé i kabriolet).

Simca Ariane – najbardziej niezwykły kamper świata

Próby ratowania firmy

Facel szuka różnych sposobów, by ratować przedsiębiorstwo. Negocjuje kredyty rządowe, gdy to nie pomaga, przeprowadza reorganizację, dopuszcza nowych udziałowców, w końcu podpisuje kontrakt menedżerski z państwowym przedsiębiorstwem. Jean Daninos traci stanowisko prezesa firmy. Pozostaje jednak na stanowisku dyrektora technicznego i handlowego, usiłuje podreperować sytuację, opracowując kolejne modele.

Facel III (fot. Amicale Facel Vega)

Do Facelli montuje silnik kupiony od Volvo i przemianowuje ją na Facel III. W 1964 z kolei wprowadza model Facel 6 z 6-cylindrowym silnikiem od BMC, takim jak montowany w Austin-Healey 3000. Jedynie na potrzeby francuskiego fiskusa zmniejsza mu pojemność do 2852 cm³. Silnik ten osiąga moc 150 KM przy 5250 obr/min. Jest w stanie rozwinąć prędkość maksymalną do 190 km/h. Facel 6 wyglądem przypomina mocno poprzedni model Facel III, jedynie jest nieco dłuższy, trzeba bowiem było dodać centymetry na dodatkowe cylindry.

Z każdym modelem marka starała się, aby jej samochody były coraz bardziej piękne, eleganckie, luksusowe, coraz lepiej wyposażone i miały coraz lepsze osiągi. Niestety zgoda na wprowadzenie do sprzedaży modelu Facel 6 została wydana zbyt późno.

Facel 6 (fot. Amicale Facel Vega)

Upadek

Valéry Giscard d’Estaing – późniejszy prezydent Republiki Francji, twórca atomowej potęgi tego kraju (stawiał na energetykę nuklearną), zaaprobował TGV i Concorde’a – ręki do ratowania Facel Vega jednak nie przyłożył (fot. Wikimedia)

Jeden z udziałowców i zarządca, państwowa spółka Sud-Aviation, zaangażował się w projekt lotniczy. We współpracy francusko-brytyjskiej miał powstać Concorde. Rząd francuski w osobie ówczesnego ministra finansów, a przyszłego prezydenta republiki – Valéry’ego Giscarda-d’Estaing, uznał, że pożyczone miliardy są nie do odzyskania. Ostatecznie 31 października 1964 roku fabryka Facel Vega po dziesięciu latach istnienia, po wyprodukowaniu prawie 3000 samochodów, zamknęła linię produkcyjną i zakończyła działalność.

Dziś Facel Vega to kolekcjonerski rarytas

O samochodach Facel Vega marzyli współcześni. Dla amatorów pięknych samochodów o dużej mocy, zaliczanych do kategorii Grand Tourisme à la française, pożądających komfortu i wysokich osiągów, których nie zapewniała żadna inna marka, wybór był jeden.

Marka, która nie zyskała przychylności rządzących, o ironio, w prawie 60 lat po zakończeniu działalności ma fanów w Europie i w Ameryce, wciąż budzi zachwyt i silne emocje.
Po pierwsze jest obiektem pożądania kolekcjonerów samochodów dawnych z całego świata. Poddane restauracji samochody są wystawiane w najsłynniejszych domach aukcyjnych świata, m.in. w Sotheby’s, i osiągają zwrotne ceny sięgające nawet 450 000 euro za zadbane egzemplarze topowych linii.

Facel Vega z 1957 roku, sprzedany na aukcji za 160 000 dolarów (fot. z artcurial.com)

Próby wskrzeszenia? To raczej tylko plotki

Co jakiś czas niesie się wieść o wskrzeszeniu marki. Ostatnia taka akcja, która poruszyła nie tylko miłośników marki, ale i środowisko dziennikarzy motoryzacyjnych, miała miejsce w 2020 roku. Pojawiły się wtedy w sieci zdjęcia nowoczesnej limuzyny z logiem FV Paris V, z charakterystycznymi dla marki elementami, dostępny był też konfigurator.

Jedno ze zdjęć, które obiegły internet w 2020 roku, zwiastujące współczesną wersję Facel Vegi – nadużycie zagorzałego fana marki? (fot. hist-auto.com)

Prawny właściciel nazwy handlowej Facel Vega zaprzeczył, jakoby trwały przygotowania do powrotu marki. Najprawdopodobniej autorem zdjęć i animacji był jakiś fan marki. W konfiguratorze, który robił wrażenie skopiowanego ze strony Bentleya, dostrzeżono niedociągnięcia i strona ze zdjęciami dosyć szybko zniknęła z przestrzeni wirtualnej. Pozostaje pytanie, kto stoi za tymi fake newsami, które powracają co kilkanaście lat.

Pamięci Jeana Daninosa

Jean C. Daninos (1906-2001) inżynier, przedsiębiorca, twórca marki Facel Vega (fot. absolutelycar.wordpress.com]

Co do Jeana Daninosa, mówi się o nim, że był Christianem Diorem motoryzacji. W późniejszych latach podejmował próby odbudowy marki, okazywały się jednak bezskuteczne. Facel Vega pozostał jedyną prawdziwie luksusową marką „made in France”, która w dodatku zawojowała rynek w USA. Projektowane przez Daninosa prototypy można podziwiać w książce „Mes prototypes” wydanej przez Amicale Facel Vega w 2000 roku. Kilka dni temu minęła 20. rocznica jego śmierci.

Jeżeli spodobała się Wam ta historia z zainteresowaniem przeczytacie także o innej parze upartych, francuskich pionierów motoryzacji: Panhardzie i Levassorze.

Total
11
Shares